LEGEND: HAND OF GOD - krutka recka o jeśdzie na maksa
A więc obiecałem Wam recenzję Legend: Hand of God jednak jak wcześniej wspomniałem krótką. A więc jazda z tym koksem!
Zastanawiające jest dlaczego recenzenci tak mocno biją w ten tytuł? Że mało zmian w stosunku do innych tytułów? Ale w tym gatunku nie można wprowadzić żadnych rewolucji! Tytuł ten odróżnia się od innych jemu podobnych na tyle że gramy w to samo, nie ma tego wrażenia „że to już było”. No dobra, wiec czym się najmocniej wyróżnia ten tytuł? Walką gdzie w starciu z większością przeciwników nie ma sytuacji w której nie trafiasz przeciwnika stojącego jak kołek. Przeciwnik robi unik i cios umyka. Proste a jakie fajne! Kolejnym pomysłem jest kursor a raczej postać elfki która towarzyszy naszej postaci od urodzenia. Ta zawsze ostrzega Nas o tym czy zbyt mocno krwawimy czy wypadło coś ciekawego lub po prostu zagada gracza. Wnerwi jednak to że po raz dwudziesty powtarza swoją jakże zabawną kwestię.
FABUŁA
Erm, że co??
A no niby jest ale jest ujmująco głęboka jak rów pod plecami. Siły Zua zaatakowały jakąś krainę i tylko wybraniec który odnajdzie Ważny Przedmiot może ich powstrzymać. A kto się zresztą przejmuje fabułą w H’n’s? To jeden z minusów który recenzenci biorą na siłę, no ale żadnego gracza nie obchodzi jak wygląda fabuła podczas większej sieki.
WALETY
Co urzeka w grze? Klimat na który składa się wiele czynników począwszy od systemu walki, grafiki (no sprzętu wymaga niezłego, Crysis już chyba ma mniejsze) po tak małe szczegóły jak zasady rządzące światem czy detale na zbrojach i broni (nawet zostaje krew na nich). Grywalność jest wysoka chyba że właśnie ukończyłeś Lokiego i po tych 250h masz wszystkiego dość, to lepiej odczekaj i zagraj kiedy tego naprawdę potrzebujesz.
ZADY
Wymagania sprzętowe jak już wspomniałem, po dotarciu do pierwszego miasta uświadamiasz sobie że nie masz co robić z kasą. Brzmi znajomo co nie (jak w Sacred)? No i doszedłem do walki ze smokiem który wg poradnika jest łatwy do pokonania bo mało mobilny. Bullshit! Obraca i porusza się szybciej niż nasz bohater! Dla przypomnienia – spotykamy go po zdobyciu 20lvl i nie jest bynajmniej bossem na koniec aktu:/ A i zapomniałem o tym iż jeśli nie będziesz co jakiś czas powracał do starych miejscówek na grindowanie to po jakimś czasie nie będziesz mógł dawać sobie rady ze spotykanymi przeciwnikami.
OCENA KOŃCOWA:
9/10
Jeśli zamierzasz grać w grę jak najwięcej możesz odjąć dwa punkty bo w większej dawce potrafi zanudzić.
BTW. Powiem szczerze że zignorowałem tu brak multi gdyż 1) rozwaliłoby to tryb single 2) od czego są MMORPG-i? No chyba że tak jak ja szukacie gry F2P która nie ma mangowej otoczki, to prócz (na upartego) GW daje radę.
Tagi: Hack'n'slash, Hand of God, Legend, RPG