Generacje, pieniądze i dwie strony konfliktu

By humanshadow


Przed chwilą udało mi się ukończyć (M)Ass Effect. Gra szczyciła się mianem RPGa więc oczekiwałem dużej porcji rozrywki na długi czas. Dwadzieścia godzin to niewiele jak na grę z tego gatunku.

Syndrom „Miliona Myśli” zaatakował mnie bardzo boleśnie bo ile rzeczy można jeszcze zawrzeć w grze, a jakże to niewykorzystany potencjał… Co ciekawe planowane są kolejne części więc dlaczego by nie zawrzeć tego wszystkiego w jednej części? Patrząc na to z ekonomicznego punktu widzenia ta pierwsza opcja (3 części zamiast jednej) jest lepsza niż jedna, epicka całość. Do czego zmierzam? Ludzie jęczą jakoby w tym przemyśle chodziło tylko i włącznie o pieniądze a „dawniej było lepiej”. Mają rację bo chodzi o pieniądze… Ale czy to oznacza że dawniej robiono gry tylko dla idei? Oj nie sądzę bo młody i zdolny człowiek zrobiłby wszystko aby przeżyć z tego co robi. Tak zrobił John Carmack (i robi do dzisiaj), tak zrobił Bill Gates (także) jak i Miyamoto.

Ileż to razy słyszeliśmy że „dawniej było lepiej” ? Tak mówią ludzie starsi, rodzice, słuchacze, gracze oraz zwolennicy socjalizmu okupujący wiejskie spożywczaki. Jak to jest że istnieją obok siebie ludzie którzy żyją wspomnieniami, plujący na to co niedawno wyprodukowano, opakowane w folię, czasem dorównujące tym co stworzono w epoce tych ludzi. Pierwsze co nasuwa mi się na myśl to przypadek z „Follow the Leader” Korna. Album świetny, dobrze przyjęty przez recenzentów i słuchaczy i… notorycznie opluwany. A to dlatego że nie przypomina tego co zaprezentował zespół na dwóch pierwszych płytach. Dalej - Counter Strike: Source o którym gracze mówią „ niedopracowany, kolorowy, zmieniony w zwykłą strzelaninę(?) z wygórowanymi wymaganiami sprzętowymi”. Inni mówią że to przez trudność w spiraceniu, cenę, i paradoksalnie – lepsze dopracowanie gry (mniej bugów do wykorzystania). Rację mają obie strony ale ta pierwsza nie dopuszcza do swojej świadomości tego że wszystko podlega ewolucji albo ginie, tym boleśniej im mniejszy był stopień zmian. Gracze twierdzą że „dawniej to same hity robiono” co jest wierutną bzdurą bo tak dawniej jak i teraz obok megahitów i klasyków powstawały produkcje godne pogardy i zapomnienia. To co cechuje rynek gier to czas – jeden rok spory kawał czasu a 5 lat to niemal epoka.

Na zakończenie dodam też że dawniej producenci tworzyli gry z myślą o zarobku (zdziwieni?), graczu aby dobrze się bawił przy ich grze oraz o tym jak sprawić by coś tak brzydkiego przyciągnęło potencjalnego nabywcę. Teraz skupiają się tylko na zarobkach…

Oto słynna scena seksu w Mass Effect!

Tagi: , , ,

Dodaj komentarz