Toż to Ostrze Mroku mości dzieju

Listopad 19, 2010

No, kolejna paskuda na dysku wylądowała. Co to jest? Coś pomiędzy Demon’s Souls, Die by the Sword a Gothiciem.  Zresztą po co robić jakieś porównania pisał, co ja, z branży muzycznej jestem żeby szufladkować?

Ta  gra to Severance: Blade of Darkness autorstwa Rebel Act Studio (nie mylić z polskim Rebelmind). Studio wydało tylko tą jedną grę, padło i utworzyło studio MercuryStream by zmontować nową Castlevanię z podtytułem Lords of Shadow. Dobra rekomendacja? No dobrze a czym jest to całe Severance?  Grą akcji TPP z rozwojem postaci (dzisiaj z miejsca nazwali by ją RPGiem, mimo że zwiększa się tylko HP, stamina i kombosy), z – początkowo – wysokim poziomem trudności w którym przemierzamy rozległe poziomy w poszukiwaniu lepszych broni, wyposażenia (są w grze runy ale dają tylko inne zakończenie) i ubijaniu bossów. Fabuła sztampowa jak cholera wiec ją pominę. A, gra ma dobry mechanizm chroniący przed „mashowaniem” przycisków – staminę. Odnawia się błyskawicznie, pod warunkiem że przystopujemy. Proste a skuteczne jak cholera, przydałoby się obecnym grom konsolowym, oj przydało. Co ciekawe nowsze modele broni wraz ze zwiększeniem obrażeń… obniżają obronę. Twardo.

Dokuczać może system kombosów, tylko jeden na broń. A są one niezbędne jeśli nie chce się szatkować wrogów przez 5 minut a bossów przez godzinę (ja np. noszę zawsze Axe Spear, mimo że obrażenia słabe to kombos łatwy i skuteczny). Jest w pewnym sensie podobna do Darksiders – i tu walka zajmuje tylko przez 1/3 gry podczas gdy reszta to latanie po poziomach w tę i we w tę,  szukaniu kluczy i zamków do nich. Bo gra prócz zręczności wymaga świetnego zmysłu orientacji i  pamięci, poziomy są tak rozległe i pokręcone , że gdyby gra była w 2D to nawet mogłaby konkurować z Zemstą Montezumy (jeśli dobrze pamiętam miała pokręcone poziomy) i labiryntami dołączanymi do krzyżówek w kioskach.

Grę spróbowałem już wcześniej (pół roku temu chyba), grałem barbarzyńcą. Grało się fajnie ale dostawałem niezły łomot. Zamiana na Amazonkę (polecana przez każdego gracza Severance, najlepsza klasa postaci) była dobrą decyzją. Czy się zestarzała? Nie licząc kanciastych modeli i z lekka amatorski voice action (tzn. słychać że amatorzy podkładali ale się bardzo starali i wkładali sporo wysiłku, nie to co polscy aktorzy w polskich wersjach) to właściwie nie bardzo. Cieszą za to szybkie „loadingi”, w dniu premiery były zatrważająco długie, dzisiaj chyba tylko STALKER mógłby je przebić.

Co do poziomów to gdybym miał rzec coś o miejscu to miałbym problem. Niby jeden kontynent (dziwnie przypominający Europę) a architektura raz średniowieczna w podziemiach malunki ni to południowoamerykańskich ludów, ni to egipskie hieroglify ni to twory wikingów opatrzone pismem runicznym.

Muzyka jest skromna i zależna… od wysokości. Już wyjaśniam – w grze muzyka pojawia się rzadko, czasem jakieś śpiewy plemienne okraszone bębnami. Wchodząc do piwnic i katakumb następuje cisza… która jest przerywana przez piski paznokci na tablicy, szarpniętą strunę itp. Wzmacnia czujność, każe mieć się na baczności. To lubię!

Jako ciekawostkę dodam, że cienie w grze są bardzo szczegółowe i z pewnością się wystraszycie jak koło waszego cienia, odbijanym przez pochodnię, pojawi się jakaś inna postać biorąca zamach na was :]

Więcej chyba nie dodam, jak na kilka godzin tylko jedną klasą postaci wystarczy. A co z innymi postaciami. Prócz Amazonki jest Rycerz (używający wszystkich 3 typów pancerzy i tarcze), Barbarzyńca i Krasnolud (gra się nim najtrudniej wg graczy). Sami wojownicy, ale taka gra. Każda klasa zaczyna w innej planszy, to widać na pierwszy rzut oka.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: