Summoner czyli dlaczego kocham Allegro

Grudzień 30, 2010

Co by nie mówić o Allegro to jeśli szukać fajnych okazji to właśnie tam. To co opiszę teraz nie znajdę na Amazonie w takiej cenie. Chodzi o gry z czasopism sprzedawane na sztuki. Tym sposobem można upolować smaczne kąski za cenę jednego piwa.

Po obaleniu muru i czerwonego krasnala, mając na karku –naście lat i jakieś kieszonkowe oraz Internet w strefie marzeń (lub w ogóle jeszcze o nim nie słyszałem) i był w normalny, bez trolli i buractwa, gry można było kupić albo w sklepie (te kartonowe pudła były akceptowalne – ba, uwielbiane – gdy miało się mało gier w kolekcji, teraz by to nie przeszło) albo jako dodatek do czasopisma. W tym drugim przypadku kupno czasopism było ograniczone nie tylko przez fundusze ale i dostępność w kioskach. Dzisiaj na szczęście mogę je wykupić dzięki serwisom aukcyjnym. Piszę ten wstęp aby przedstawić jedną z perełek na jakie natrafiłem podczas wizyty w tym zacnym serwisie.

Summoner –  bo taka jest jego nazwa – został stworzony przez Voliton które to kojarzy się nam w większości z grami akcji pokroju Red Faction czy Saint’s Row. Byłem zaskoczony tym, że producent takich tytułów potrafi stworzyć cRPGa (podobne miałem, gdy dowiedziałem się, że Treyarch stworzył Die by the sword). Konsolowego na dodatek. Naleciałości konsolowe są widoczne, nie tylko z powodu mgły (ulubione narzędzie developerów przy produkcji starszych gier, szczególnie na konsolach).

Gra jest tytułem na siódemkę (ni to indie ni to blockbuster) więc niewielu może wspominać o tej grze. W skrócie: jest to cRPG (wtedy zwany RPG po prostu) w okresie około średniowiecznym (typowe fantasty, ale) w klimatach feudalnej Japonii. Podobnie jak w Baldur’s Gate mamy tylko dziennik który daje niewiele informacji. Jest tym gorzej, że niektóre questy mają dziwne rozwiązania. Ale jest jeszcze gorzej, gdy okazuje się, że są momenty (NZA- Niespodziewane Zwroty Akcji) i przepadają. Jest to o tyle ważne, iż wykonując większość questów pobocznych możemy mieć na tyle dobre postacie, że grind staje się zbędny.

I tylko w tej grze, w momencie wykonania głównego questa, myślami gdzieś poza sytuacją na ekranie, możemy doświadczyć opadu szczęki gdy okazuje się, że to dopiero połowa gry. Poważnie, robisz co trzeba, następuje NZA i bach! Chapter II.

Jak wygląda początek gry? Wcielamy się w postać Josepha, jednego z chłopów który urodził się z pewnym symbolem na dłoni. Jako nieopierzony summoner (po naszemu przywoływacz) przywołujemy demona który rozwala swoją mieścinę i wioskę naszego kumpla , obecnie wroga (który podlega rozkazom królowej i dołącza do naszej drużyny, taki z niego wróg. Tja…). Obrażony na swój dar spotyka swojego nowego mistrza, Yago. Osiągając dorosłość staje się świadkiem strasznego zdarzenia – horda samurajów napada na jego wioskę! Mając 1lvl kosimy wszystkich, taka to wielka armia była. Jakie mamy zadanie? Znaleźć mistrza, potem 4 pierścienie przywołania, NZA, znowu 4 pierścienie aby stać się bogiem o charakterze chłopa pańszczyźnianego. Wohoo…

Zastanawiałem się po co w grze mgła. Pomyślałem, że to z powodu ograniczeń sprzętowych pecetów. A może cecha gier konsolowych w trzech wymiarach? Dobrze, że nie ma takich cyrków jak przy bodajże Hidden & Dangerous gdzie mgła była ale dla przeciwników nie miało to znaczenia bo i tak mieli auto aima dzięki któremu pruli w nas radośnie mimo naszych problemów.

A ja idę dalej polować na okazje…

Reklamy

komentarze 2 to “Summoner czyli dlaczego kocham Allegro”

  1. sadstatue Says:

    Słyszałem niegdyś o tej grze całkiem miłe opinie. Jak kiedyś znajdę czas, pewnie kupię i zagram. Najgorsze że tego czasu pewnie nigdy nie znajdę, eh.

  2. SpecShadow Says:

    Gra się szybko odpala i ładuje więc trochę umniejszy to problem :]

    Zresztą nie wszystko co kupuję na takich aukcjach przechodzę, technika idzie tak naprzód, że co bardziej wiekowe gry nie działają dobrze. Albo za szybko (bo nie mają blokady FPSów).


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: