Perypetie Speca z antywirusem po kilkuletniej przerwie

Styczeń 26, 2011

Jako posiadacz Outpost Firewall 2009 mogę się cieszyć spokojnym użytkowaniem komputera. Nachodzi jednak taki moment (np. podczas porządków i defragmentacji dysku) kiedy wypadałoby przeczesać ten burdel na dysku czymś jeszcze. Wybór padł na BitDefendera… bo innej opcji nie było. Licencja na Kasperskiego z gazety się skończyła (były problemy z siecią), miałem jeszcze wcześniejszą wersję kupioną w sieci (problemów brak).Przełączam Outposta w tryb Kreatora Reguł, co by nie blokował tylko pytał.

Tak więc odpalam instalację. Rejestracja i, najważniejsze, odznaczenie opcji sieciowych tzn. „nie grzeb w moich ustawieniach sieciowych i nie rób za drugiego firewalla bo ci poprzetrącam czułki”. Bo jak wiadomo – posiadanie na jednym kompie dwóch antywirusów czy dwóch firewalli jest błędem. Aktualizacja – nie wiem czy się udała. Nic nie ściąga tylko stoi. Finalizacja instalacji – stoi. Pomogło wyłączenie firewalla.

Reset.

Brak neta. To znaczy, był. Przez chwilę. Włączam antywirusa i co widzę? Że BitDefedner robi za drugiego firewalla, do tego nieźle namieszał w sieci. Przecież mu do cholery kazałem tego nie robić! Co on, upośledzony? Grzebie w ustawieniach, każę przepuszczać wszystko jak leci. Nic to nie daje. Wyłączam go i też bez rezultatu.

Restart.

Znowu neta nie ma, pomogło dopiero wyłączenie firewalla.

Koniec.

Po weekendzie może jeszcze się za to zabiorę. Pod warunkiem, że rodzeństwo które jest w sieci domowej nie będzie miało problemów czyt. instalacja BitDefendera nie poblokuje wszystkiego.

Czy wszystkie nowe antywirusy z uporem maniaka chcą grzebać w mojej sieci? Po co i na co skoro mam już firewalla? I czemu dopiero nowe wersje? Jak korzystałem z poprzednich programów to było w porządku i koegzystencja Outposta z antywirusami była możliwa. Chyba będę musiał odpalać antywirusa co pół roku dla skanowania i usuwać. Cholera.

Podsumowujmy: czytając powyższe wypociny ma się wrażenie, że jakiś „banan” dorwał się do komputera i zabiera się za coś czego nie ogarnia. Kto właściwie zawinił? Ja mówię –antywirus bo robi za niańkę. Niewidomą i z cegłą zamiast mózgu.

PS. Opis jest chaotyczny bo pisany rano, w formie nieskładnej notatki.

PS2. Lepsze rezultaty dało potraktowanie dysku C: (systemowego) Defragiem. Dysk dział ciszej. Można tworzyć dobre, przydatne i nieinwazyjne oprogramowanie dla zwykłych zjadaczy chleba? Można.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: